Wpisy z tagiem: impreza

poniedziałek, 03 października 2011
jest dobrze a nawet lepiej...

katar poszedl w zapomnienie.. kaszelek tez bo dziadek poratowal nas kupujac fenomenalny syropek.:)

a u nas mlodzi sie rozgaduja i usmiecham sie gdy cos powiedza..

w sobote bylismy z malzem u znajomych na parapetowce.. alez zem sie wybawila i napila.. maz na szczescie sie mna pieknie zajal.. babcia w tym czasie siedziala z mlodymi ktorzy poszli spac przed naszym odjazdem hehe..:) a od rana mlodzi mieli jakies problemy brzuszkowe bo nie wyrabialysmy z babcia by ich przewijac..;/ mi sie w glowie krecilo ale coz rola matki nawet po imprezie jest konieczna.. do poludnia mi przeszlo...

mlodzi za to dokazywali i mialczeli ze i babcia juz myslala ze wyjdzie z siebie..zadzwonila do dziadka i gdy skonczyli rozmowe mlody wypalil do niej ''gdzie dziadzio?'' hehe..

pozniej mloda latala za babcia po dzialce i krzyczala"baba ide"

oni zaczynaja byc coraz bardziej komunikatywni..

jedza juz zupelnie samodzielnie nic ich nie karmimy... jaka to ulga gdy stawiam talerze i daje lyzke hehe...:) lub widelczyk.. ostatnio zdazylo sie nam zjesc wspolne sniadanie i ja jadlam cieple jedzonko a nie jak to zwykle ze zimne i ja na koncu..:)

jeszcze dwa tyg i w domu bede miec dwulatki... och juz teraz widze zmiany w ich zachowaniu a podobno robi sie coraz lepiej...:)

boje sie troche tej calej imprezy wiecie wyszlo nam juz ok 20 osob w tym bez rodziny malza narazie bo niewiem czy ktos od nich ma zamiar przyjechac... jak dojdzie do tego to uzbiea sie nam ze 30 osob... niezle... a rodzina sie powieksza caly czas... na komunie bedzie juz z 50 osob jak tak dalej pojdzie hehe...:)  ale moze bedzie dobrze... jak pogoda dopisze to chociaz na dwor dzieciaki beda mogly wyjsc...:) a troche dzieci jednak bedzie...ale to dobrze bo jakby byli sami dorosli to mlodzi by zbzikowali..:)

w grudniu malzon stweirdzil ze kupi mlodym kolejke bo palaja taka fascynacja do pociagow ze gdy tomek sie zaczyna to oni siadaja i mowia ciuf ciuf brrrr heheh... ale nie ze elektryczna by za latwo nie bylo tlyko powiedzial ze drewniana bo wiecej wyobrazni musza uzyc by sie pobawic a i mozna ja super rozbudowywac hehe...:) czyli od grudnia nie bede miala ani dzieci ani meza hehe...

a teraz zmykam bo musze aczac ogarniac dom... mazlon ma glupie zmiany teraz i niestety musze poki co sama robic.. a niestety tydz temu mylam ona a juz sa okropne bo mlodzi wszezie te male paluszki wsadza...a pozniej tylko slysze"myj myj" :)

O autorze
Lilypie Third Birthday tickers