Wpisy z tagiem: pielegnacja

piątek, 21 października 2011
J&J nas zaskoczyl...

wczoraj zajechalam do mamy i dostalam mila niespodzianke a mianowicie:

gdy ja otworzylam bardzo sie ucieszylam bo w paczuszce znajdowalo sie sporo rzeczy :

 

uwielbiam marke J&J szczegolnie serie "na dobranoc" sama rowniez stosuje kremy do rak i inne tejze firmy...

zapas mamy i teraz bedziemy testowac...:)

poradnik znajdujacy sie w srodku bardzo ciekawy bo ja jako mama np nie wiedzialam jaka roznica jest miedzy skora donoszonego noworodka a wczesniaka jakimi byli moi...

kosmetyki maja super zapach i swietna kosystencje... pamietam ze sama stosowalam ich oliwke w ciazy.. spodobala mi sie forma zelu a nie plynu cieklego..

chusteczki przydaly nam sie odrazu bo akurat jechalismy do lekarza z mlodymi na kontrole a ze bylismy mega glodni to nie obylo sie z wizyta w KFC... nie jestem za wizytami w takich miejscach ale wole to niz Mc'donalda... mlode zjadly frytki a my po kanapce i dalej w podroz bo niestety stolica jest tak rozkopana ze szok niestety mlode frytki musza z ketchupem zjadac wiec wysmarowali sie cali ale chusteczki dzilnie sie spisaly tak szczerze balam sie reakcji mlodych na te kosmetyki bo kiedys wyskoczylo im uczulenie ale teraz widze ze jest juz ok. wiec mozemy smialo kremy uzywac..... wyladowalismy na wielkim placu budowy... a w przychodni to byl meksyk... wielki wiezowiec mlode jechaly winda ktora kochaja.. pozniej latali do pan z rejestracji a te im naklejki dyplomy i rozne kolorowanki i balony dawaly hehe... po tych biegach i przebojach mlode zglodnialy... dobrze ze matka wziela im widelce i ich kochany makaron z pesto.. usiadly zjadly zapily i dalej szalaly... w gabinecie zas odrazu byl spokoj i strach w ich oczach a pan doktor tlyko musial ich osluchac..:)

jak wrocilismy to mlode padly jak myszki... za to odrana charcuja i biegaja.. wszedzie ich pelno od parapetow do lozek i innych rzeczy... a ja.. cierpliwie znosze ich wybryki i odliczam dni do wiosny by wypuscic ich z domu...:) na caly dzien...

ide bo mlode wstaja i trzeba michy szykowac a pozniej na jakis spacer sie udac... jutro bede miala 4 dziecko bo moja chrzesnica bede sie zajmowac a w niedziele znajomi z corka nas zawitaja i bedzie tez niezly ubaw...:)

do napisania...

O autorze
Lilypie Third Birthday tickers