Wpisy z tagiem: zoo
sobota, 17 września 2011
wyprawa do zoo...
bylismy ostatnio w zoo... alez to byla wyprawa... oczywiscie mlodzi na pieszo przeszli ogrod na co z malzem bylismy pod wrazeniem bo tylko nie odwiedzilismy ptaszarni i gadziarni a reszta zostala zdobyta..:) do ptakow nie szlismy bo mlodych ptaki nie zaciekawily ale lwy slonie zyrafy nosorozec i koziolki z zebrami i wielbłądami byly najlepsze... wszamali po cieplym gofrze spotakalismy przedszkolaki... mldozi ogolnie zrezygnowali z drzemki i wytrwali nam caly dzien i nie narzekali nawet... najlepsza zabawa byla jeszcze na placu zabaw gdy zaczeli hasac... na placu dla dzieci od 2 lat jest taka fajna okragla hustawka to malz ich tam wsdzil i wspolnie odpoczywali i my tez bo nie musielismy za nimi biegac... najwieksza frajde zrobily na nich akwaria z rybkami... na haslo idziemy zobaczyc rybki lecieli jak na skrzydlach...:) lubie takie wypady ale wlasnie w tyg gdy jest malo ludzi i mozna na spokojnie pochodzic i dzieci nie musialy nas kurczowo za rece trzymac tlyko mogly swobodnie biegaci ogladac to co chcialy...:) po wizycie w drodze powrotnej usneli nam oczywiscie ale spali tylko w drodze a jak wrocilismy to latali po podworku...:) ci to maja energie.. wieczorem poszlismy jeszcze na spacer latali po sadzie sasiada miedzy drzewkami pelni szczescia a my za nimi... malzowi konczy sie urlop za dwa dni i szkoda ale coz ktos musi pracowac..:) nastepny taki dluzszy urlp na swieta... teraz powoli bierzemy sie za organizacje urodzin mlodych bo musze kupic baloniki i czapeczki na imrezke...bo tak jak mowilam nikogo nie zapraszamy bo kto bedzie pamietal to przyjedzie kto nie to przekonam sie jaka rodzina... jedynie mamy zamiar kolezanke moja z pracy z corcia zaprosic i kolege z zona mojego osobistego... a wiecej to juz inna sprawa... wiem ze moja siorka bedzie z narzeczonym i corka i moi rodzice na bank... teraz mysle nad tortem czy mam sama upiec czy zamawiac...bo malz wjechal mi z moja mama na ambicje i chyba sama im zrobie.. dzis malz pojechal do kolegi a my moze skoczymy na plac zabaw na naszej wsi bo okazuje sie ze jest tu jakis a moich ciagnie do dzieci...ostatnio poznali nowego kolege na spacerze i jego mama nam o placu powiedziala..narazie mlodzi spia a ja musze odgrzac im obiadek.. ostatnio zrobilam pulpeciki w sosie z kurek i koperku... mniam manim...:) pozdrawiam jesiennie i cieplo... |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|