Wpisy z tagiem: zimaa
poniedziałek, 24 stycznia 2011
saneczkarstwo
mlodzi dostali sanki na gwiazdke od dziadkow tak jak wanienki z pasami...no i od swiat nie mieli okazji jezdzic bo jakos tak wyszlo...a pozniej nie bylo sniegu... ale w sobote spadl snieg piekny bialy puch.. tatus wzial lopate i zaczal odsniezac czesc podworka a ja w tym czasie serwowalam mlodym obiad..:) jak tylko wtrynili zupe i drugie ubralismy w kurtki buty szalikami zaslonilismy kolnieze:) i ruszylismy na sanki.. alez byl ubaw tata ciagnal dwojke a ja niunie..i bylo by fajnie ale nagle mloda odwrocila sie i lezala twarza w sniegu..:) ja przerazona lece, podnosze ja a ona w smiech.:D i odrazu pultynki rozowe od sniegu..po polgodzinie jazdy wrocilismy do domu i odrazu dzieciaki inaczej spaly... wesolo... teraz bedziemy czesciej jezdzic bo sie powoli przekonuja...
w piatek i sobote byl dzien babci i dziadka.. pt polozlismy ich spac babcia przyjechala a my na balet do stolicy...ahh jak milo bylo spotkac ludzi z pracy i potanczyc oraz napic sie mojito..:) wrocilismy o 3 a juz o 6 mlodzi wstali na sniadanie..:) ale dalam rade jak zwykle... w sobote przyjechal dziadek i drudzy dziadkowie z prababcia babli i wesolo bylo... pilismy herbatke jedlimy paczki i faworki( moja tesciowa czyta w myslach) a mlodzi latali i byla kupa smiechu...:)
dziadki i pradziadki dostali od nas kalendarze z naszymi zdeciami...alez byli zaskoczeni i bardzo im sie ten prezent spodobal..:)
a teraz znowu 4 dni sam na sam bo maz rano wyjezdza do pracy a wraca roznie... ale byle do czwartku..:D |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|